Welcome to the new version of European Tribune. It's just a new layout, so everything should work as before - please report bugs here.

The Polish press on the Ossetian conflict (LQD)

by MarekNYC Tue Aug 12th, 2008 at 11:04:25 AM EST

The Poles are generally seen as being perhaps the most Russophobic and pro-American of the European states. This view is a bit exaggerated and two dimensional, but it does have a good deal of truth to it.  Other Europeans tend not to have a good idea of Polish political views for the simple reason that Polish is not a common language and because the European press devotes less ink to them than to the major West European countries. So I thought that it might be interesting for Eurotribbers to get slightly annotated selection of initial reactions in the Polish press.

I'll be using  Gazeta Wyborcza, the largest `serious' paper, left liberal, slightly more wary of Russia than me; Rzeczpospolita, formerly excellent center right paper, turned into a very conservative house organ for the PiS courtesy of the twins' pressure on their Scandinavian owners; and Dziennik relatively new Springer owned paper, occupies the old place of `Rz' on the political spectrum, but of lower quality.


Gazeta Wyborcza

Świat musi rozbroić Osetyjską minę
Wacław Radziwinowicz
The world must defuse the Ossetian bomb
by Waclaw Radzinowicz, chief Russian affairs commentator for the paper.
Decydując się na "wyzwolenie" czy też, jak mówił wczoraj rano, "przywrócenie porządku konstytucyjnego" w Płd. Osetii, prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili popełnił ogromny błąd By deciding to `liberate' or as put it, `return constitutional order' in South Ossetia, the President of Georgia, Micheil Saakashvili, has made an enormous mistake.

the phrase `return constitutional order' resonates of statements made by the Party leadership when implementing martial law or machine gunning strikers, by highlighting it Radzinowicz is not so subtly implying that the Georgian president should not be seen as the sympathetic champion of democracy anymore

Tak jak kiedyś Slobodan Miloszević nie zrozumiał on, że jego kraj ma do wyboru albo aksamitny rozwód ze zbuntowanymi republikami -Abchazją i Płd. Osetią - albo zamęt i rozpad kraju w wyniku krwawych konfliktów. Od początku lat 90. jest przecież jasne, że mieszkańcy obu prowincji, podjudzani umiejętnie przez Moskwę, za nic nie chcą żyć pod rządami Tbilisi. Just like Slobodan Milosevic in his time, he did not understand that his country had the choice between a velvet divorce with its rebellious republics - Abkhazia and South Ossetia - or chaos and the collapse of his country as a result of bloody conflict. After all, it's been clear since the early nineties that the inhabitants of the two provinces, ably incited by Moscow, are utterly unwilling to live under Georgian rule.

GW is very anti Milosevic - this is like being compared to Saddam by a WSJ commentator

Być może prezydent Gruzji chytrze liczył na to, że w piątek, kiedy zaczynała się olimpiada, Rosjanie pozostaną neutralni. Był naiwny, bo przecież takiej okazji, jaką jej teraz stworzył, Moskwa nie przegapiłaby nigdy.
Maybe the president of Georgia cunningly counted on a Russian desire to stay neutral on the day of the start of the Olympics. If so he was naďve, because there was no way that Moscow would not take advantage of the opportunity which he provided them with.
... ...
Dziś najważniejsze jest jednak to, jak zatrzymać kaukaski konflikt. Politycy, w tym i polscy przywódcy, powinni zdecydowanie domagać się bezwarunkowego przerwania ognia, apelując do Busha i Putina, którzy obaj szczęśliwym trafem są w Pekinie. Putin musi natychmiast wycofać swoje wojska i ostudzić wojenny zapał przyjaciół w Płd. Osetii. Bush musi zatrzymać swego protegowanego Saakaszwilego. Right now, however, the priority is to stop the Caucasian conflict. Politicians, including Polish ones, need to decisively appeal to Bush and Putin for a an immediate unconditional cease-fire Putin must immediately withdraw his army and cool off his Ossetian friends, Bush must stop his puppet Saakashvili.
A co dalej? Konflikt w Osetii to nie lokalny zatarg gdzieś w ciemnym kącie Europy. To wybuch jednej z wielu min z opóźnionym zapłonem, które pozostały po upadku ZSRR. Takich miejsc jak Płd. Osetia, gdzie większość mieszkańców buntuje się przeciw swej nowej ojczyźnie, jest sporo. Gruzińska Abchazja. Samozwańcze Naddniestrze. Potencjalnie wybuchowy Krym. Stale niespokojny rosyjski Północny Kaukaz. And then? The Ossetian conflict is not a local brawl in some dark corner of Europe. It is the explosion of one of the many mines left over from the collapse of the Soviet Union. There are many places like South Ossetia where the majority of the population is unwilling to live in its new fatherland. Abkhazia, Transdniestria, the potentially dangerous Crimea, the constantly bubbling North Caucasus.
Politycy w Moskwie i na Zachodzie lubią się bawić tymi minami, wykorzystując je przeciw sobie, i w ostatnich latach niewiele zrobili, by je rozbroić. Dramat, który rozpoczął się wczoraj na Kaukazie, pokazuje, jak niebezpieczna jest ta gra i że czas najwyższy ją przerwać. Politicians in Moscow and the West both like to play with these mines, using them against each other, and have done little recently to disarm them. The tragedy which began yesterday in the Caucasus shows how dangerous this game is, and it's time to stop playing.
Kiedy przez kilkanaście ostatnich lat na Bałkanach trwały wojny, Rosja niezmiennie wspierająca Serbię w jej walce o utrzymanie wielkiej Jugosławii broniła zasady supremacji państwa nad mniejszościami narodowymi. Zachód bronił praw mniejszości do samostanowienia i na Bałkanach, i krytykując Moskwę za dławienie powstania Czeczenów. During the recent Balkan wars Russia consistently supported Serbia in its struggle to maintain greater Yugoslavia, consistently defending the principle of the supremacy of the sovereign state over national minorities. The West defended the right of self-determination for the minorities, and criticized Moscow for crushing the Chechen revolts.
Gdy uzyskanie niepodległości przez Kosowo zakończyło konflikt bałkański, Moskwa i Zachód zamieniły się rolami. Teraz to Rosja występuje jako orędownik prawa gruzińskich mniejszości do samostanowienia. "Jesteśmy gwarantem interesów narodów Kaukazu" - mówił wczoraj prezydent Medvedew. Moskwa jak niedawno NATO w obronie Albańczyków z Kosowa przeciw Serbii występuje zbrojnie przeciw Gruzji w obronie Osetyjczyków. A Zachód jak kiedyś Rosja za Serbią staje z kolei w obronie integralności Gruzji. Once Kosovo's independence ended the Balkan conflict, Moscow and the West switched places. Now it's Russia stepping up as the spokesman for the Georgian minorities' right to self-determination. "We're the guarantor of the interests of the nations of the Caucasus" said President Medvedev yesterday. Like NATO in defense of the Kosovar Albanians against Serbia, Moscow is going to war against Georgia in defense of the Ossetians. And like Russia supporting Serbia in the past, the West is standing up for the territorial integrity of Georgia.
Ta z obu stron dwuznaczna moralnie gra może rozpalić nowe konflikty i skończyć się źle: dla Rosji - na Kaukazie, dla Zachodu -destabilizacją Ukrainy, gdzie na Krymie wrodzy swemu państwu Rosjanie tak jak w Płd. Osetii i Abchazji stanowią większość mieszkańców. Kijów, zdając sobie z tego sprawę, jako pierwsza stolica zaapelował wczoraj do obu stron o natychmiastowe przerwanie ognia. This morally dubious game on both sides could ignite new conflicts and end badly: for Russia - in the Caucasus, for the West - the destabilization of Ukraine, where in Crimea Russians hostile to their state constitute the majority of the population like in South Ossetia and Abkhazia. Kiev, understanding this, was the first capital to appeal to both sides for an immediate cease fire.
Jeśli uda się szybko doprowadzić do zakończenia starć w Osetii, Zachód i Rosja będą musiały się zdecydować na kolejny trudny krok - nieprzyjemną rozmowę o tym, jakich zasad powinny się trzymać przy rozwiązywaniu podobnych konfliktów. Tylko czy taka rozmowa po doświadczeniach bałkańskich jest jeszcze możliwa? If there is a successful attempt to end the violence in Ossetia quickly, Russia and the West will have to take a further difficult step - unpleasant talks over what principles should govern the resolution of similar conflicts. But is such a conversation possible after the experience of the Balkans?


Rzeczpospolita

Świat bez klamek
Maciej Rybiński
A world without latches
Maciej Rybiński
Słuchając deklaracji moskiewskich polityków w sprawie napaści na Gruzję, zdałem sobie sprawę, że Rosja nigdy nie dokonała najazdu we własnym interesie. Nie, Rosja zrywa się do boju dopiero w imię cudzego dobra Listening to the declarations of Russian politicians concerning the attack on Georgia, I realized that Russia had never attacked anybody in the service of its own interests. No, Russia only takes up arms to serve others.
... ...
My, Polacy, powinniśmy być lepiej przystosowani do życia we współczesności niż wszyscy inni. Mamy wszelkie podstawy ku temu, by patrzeć na to, co dzieje się wokół, ze skrajnym cynizmem. Upoważnia nas do tego pamięć historyczna. We Poles should be better adapted to life in the present than anyone else. We have every reason to look at what is happening around us with complete cynicism. Our historical memory gives us the right.
Wysłuchałem na temat napaści zbrojnej wojsk Federacji Rosyjskiej na Gruzję oświadczeń rosyjskich polityków, komentarzy rosyjskich politologów, przeczytałem także deklarację niemieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Same sformułowania o pokoju, pomocy, zapobieganiu katastrofie humanitarnej, czystkom etnicznym, ochronie ludności, prawie międzynarodowym. I listened to the declarations of Russian politicians, the thoughts of Russian commentators, I also read the declarations of the German Foreign Affairs ministry. All the same thoughts about peace, aid, stopping a humanitarian catastrophe, ethnic cleansing, defending civilians, and international law.
Wszystko to, jako Polak, znam niejako genetycznie. To są te same uzasadnienia, z jakimi Katarzyna Wielka wprowadzała do Polski rosyjskie wojska, aby chronić wolności płynące z zasad demokracji szlacheckiej. Te same, z jakimi w roku 1920 bolszewicy wyruszyli na białą Polskę, by wyzwalać lud pracujący miast i wsi spod buta polskich panów. Te same, z jakimi 17 września 1939 roku Armia Czerwona weszła do walczącej z hitlerowską Rzeszą Polski, aby zapewnić bezpieczeństwo etnicznym Białorusinom i Ukraińcom. As a Pole all this is genetically coded into my brain. These are the same justifications with which Catherine the Great invaded Poland in order to defend the freedoms of gentry democracy. The same ones with which the Bolsheviks attacked white Poland in order to liberate the working people of city and country from the oppression of the Polish lords. The same ones with which the Red Army invaded Poland at war with the Third Reich, in order to ensure the safety of Belarusians and Ukrainians.
... ...
Jeśli komuś przewracają się flaki, gdy słucha, że Rosja zmuszona została do wojny brutalnym wkroczeniem wojsk gruzińskich na terytorium Gruzji, to niech przynajmniej ma świadomość, że jest może dziesiątym, może 12. pokoleniem w swojej rodzinie z politycznym skrętem kiszek z powodu rosyjskiej bezinteresowności. If you find yourself getting sick to your stomach when you here that Russia was forced into war by the brutal invasion of Georgia by Georgian forces, then let him at least have the awareness that you are the tenth or twelfth generation in your family whose guts are turning inside out because of Russian altruism.
Wtedy można się wyrzygać z przyjemnością. Then you can vomit in peace.
Oświadczenie niemieckiego MSZ usprawiedliwiające działania Moskwy też powinniśmy, Polacy, przyjąć z przyjemnością, jako coś oczywistego i znanego. Rozkosznie przypomina się Heim ins Reich Austrii, ochrona zagrożonych praw Niemców sudeckich i wreszcie komunikat o rozpoczęciu II wojny światowej - ab 4,45 Uhr wird zurückgeschossen. Któż lepiej może zrozumieć Rosję niż niemieccy demokraci. Kto wie lepiej, że misja pokojowa i cywilizacyjna najlepiej realizuje się za pomocą bombardowania dzielnic mieszkaniowych. We Poles should also happily read the declaration of the German Foreign Affairs ministry justifying Moscow's actions, as something obvious and familiar. It pleasantly reminds us of Austria's Heim ins Reich, the German defense of the rights of the Sudeten Germans, and of course the declaration starting WWII - ab 4:45 Uhr wird zurueckgeschossen. Who better can understand the Russians than German democrats. Who knows better that the mission of peace and civilization is accomplished by bombing residential districts.
... ...

 

Stawka większa niż Gruzja
Piotr Semka
The stakes are greater than Georgia
Piotr Semka
Od początku kryzysu gruzińsko-rosyjskiego prezydent Lech Kaczyński i premier Donald Tusk wypowiadają się w zdecydowanym i dość zgodnym tonie. Obaj wzywają Europę, aby znalazła sposób na powstrzymanie rozlewu krwi na Kaukazie Since the beginning of the Georgian crisis President Lech Kaczynski and Prime Minister Donald Tusk have been speaking in a decisive and relatively similar tone. Both are calling upon Europe to find a way to stop the bloodshed in the Caucasus.
Zachowanie premiera Tuska kontrastuje z wypowiedziami niektórych polityków lewicy radujących się, że ,,wojnę w Gruzji przegrał Kaczyński". The behaviour of Prime Minister Tusk contrasts with that of several left wing politicians, joyfully declaring that `Kaczynski lost the Georgian war'.
Owszem - można rozważać, czy prezydent Gruzji zachował się odpowiedzialnie, decydując się na próbę zbrojnego odbicia terenów Osetii Południowej. Ale ostentacyjne eskalowanie przez Kreml militarnego uderzenia na Gruzję to problem o wiele poważniejszy od oceny polityki prezydenta Saakaszwilego. While it is possible to debate whether or not the Georgian president acted responsibly in deciding on an attempt to reconquer South Ossetia, but the ostentatious military escalation by the Kremlin of its attack on Georgia is a much greater problem than an assessment of the policies of President Saakashvili.
To demonstracja Moskwy, która nie zamierza pozwolić Gruzji na przesunięcie się w sferę wpływów Zachodu. This is a demonstration by Moscow, showing that it has no intention of allowing Georgia to move into the West's sphere of influence.
Rosja nie kryje pragnienia powrotu do statusu supermocarstwa. Łatwość, z jaką rosyjscy przywódcy podjęli decyzję o bombardowaniu gruzińskich miast, budzić musi jak najgorsze wspomnienia. Właśnie dlatego państwa bałtyckie, Ukraina i Azerbejdżan zmobilizowały się do dyplomatycznej współpracy błyskawicznie. Russia makes no secret of its desire to become a superpower once again. The ease with which the Russian leaders took the decision to bomb Georgia's cities, raises the worst memories. That is precisely why the Baltic states, Ukraine, and Azerbaijan immediately mobilized themselves for coordinated diplomatic action.
Niepokojące rozdwojenie można natomiast zaobserwować w rządzie Niemiec. Wyraźnie prorosyjska deklaracja niemieckiego MSZ i bardziej umiarkowane stanowisko urzędu kanclerskiego Angeli Merkel dają do myślenia. On the other hand a worrying divide can be seen in the German government. A clearly pro-Russian declaration by the German Foreign Affairs ministry, and a more moderate statement by the Chancellery.
Najbliższe dni pokażą, jak daleko gotowe są posunąć się państwa Zachodu w wywieraniu presji na Rosję, aby zakończyła agresywne działania wobec Gruzji. Oby do Europejczyków dotarła w końcu ponura prawda: dla Rosji polityka to pole działania siły, a nie zasad. The next few days will show how far the Western nations are willing to go in putting pressure on Russia to get it to stop its aggression against Georgia. Let's hope that the Europeans will finally understand the depressing truth: for Russia politics are about projecting power, not values.
Reakcją na wojnę na Kaukazie może być albo bezsilna i milcząca akceptacja dla agresji Kremla, albo rosnąca determinacja państw Zachodu, aby tej agresji się przeciwstawiać. W polskim interesie leży, aby Stany Zjednoczone i Unia Europejska nie pogodziły się z brutalnością Rosji, aby nie uznały sytuacji takiej jak w Osetii za normalną. Dlatego Donald Tusk i Lech Kaczyński mają w najbliższych dniach dużo dyplomatycznej roboty. The reaction to the Caucasian war can either be a weak and silent acceptance of the Kremlin's aggression or a growing determination of the West to resist that aggression. It is in the Polish interest that the United States and the European Union not come to terms with Russia's brutality, that they not accept an Ossetian style situation as normal. That's why Donald Tusk and Lech Kaczynski will have much diplomatic work ahead of them in the next few days.


Dziennik

Dlaczego Nie wolno nam zapomnieć o Tbilisi
Paweł Reszka
Why we can't forget about Tbilisi
Pawel Rzeszka
Kiedyś przechadzałem się po Tbilisi. Na Zakaukaziu piękne słoneczne dni trafiają się nawet w listopadzie. Zapachy nieznanych mi przypraw mieszały się z dźwiękami krzątaniny dobiegającej z podwórek starych kamienic. W milczeniu mijałem mające po kilkaset lat chrześcijańskie świątynie i poutykane w zaułkach knajpki. Miasto było ciche, trochę bajkowe. I was wandering around Tbilisi. In the Caucasus there are beautiful sunny days even in November. The smell of unknown dishes mixed with the sounds of activity from the courtyards of old buildings. I walked silently by centuries old Christian churches and little restaurants and bars tucked into little corners. The city was quiet, a little fairy tale like.
"A więc Gruzja naprawdę leży w Europie?" - zapytałem swoją towarzyszkę. "Wiesz, ludziom z Zachodu trudno w to uwierzyć. Dla nich twój kraj jest plamką na mapie. I w dodatku uważają, że ta plamka leży gdzieś tam w dalekiej Azji". "So Georgia lies in Europe?" I asked my companion. "You know, it's difficult for people from the West to believe that. For them, your country is a little blot on the map, and furthermore, they believe that that blot lies someplace in distant Asia."
Pytanie było przewrotne, bo dziewczyna to absolwentka wydziału geografii tbiliskiego uniwersytetu. Odpowiedziało mi gniewne fuknięcie i kilka sarkastycznych uwag:[...] The question was deliberately provocative for the woman was a geographer. She responded with an angry snort and some sarcastic remarks [...]
"...Gruzja ochrzciła się w 317 r. Obawiam się, że twoja Europa w tamtym czasie zajmowała się mieszkaniem w jaskiniach i chodzeniem po drzewach". "Georgia became Christian in 317, back then your Europe was spending its time living in caves[...]
Rozmowa była niby żartem, ale było w niej wiele prawdy. Gruzja uważa się za część naszego świata. Nie dopuszcza myśli, że jest inaczej, bo Gruzja albo jest Europą, albo jest czymś nieokreślonym, zawieszonym w pustce. Ale my nie potrafimy w to uwierzyć. Nie zawracamy sobie Gruzją głowy, traktując ją podświadomie jako dalekie, egzotyczne terytorium, które chce za wszelką cenę załapać się na kawałek naszego dobrobytu i naszego bezpieczeństwa. The conversation was seemingly joking, but there was a good deal of truth in it. Georgia sees itself as part of our world. They won't allow themselves to think otherwise, for Georgia is either part of Europe, or it is something undefined, suspended in the void. But we cannot believe this. We don't care about Georgia, subconsciously thinking of her as a far away exotic territory which wishes at all costs to grab on to our prosperity and safety.
... ...
Teraz kiedy w Gruzji trwa wojna, myślę o Anuszce, jej matce i ich pięknej bibliotece. Czy na Tbilisi zaczną spadać bomby? Co możemy zrobić, żeby do tego nie dopuścić? Bo coś zrobić musimy. Nie wolno nam zapomnieć o Gruzji, choć odległa jest częścią naszego świata i liczy na naszą pomoc. Obojętność Zachodu oznaczać będzie, że Gruzja znów zadynda na postronku Rosji. Dziś nie jest ważne, kto w tej wojnie ma rację. Dziś jest ważne, żeby ją jak najszybciej powstrzymać. Potem przyjdzie czas na to, żeby zapytać o winnych. I odpowiedź nie będzie pewnie jednoznaczna. Now that there is a war in Georgia I think of Anusha, her mother and her beautiful library. Will the bombs begin falling on Tbilisi? What can we do to stop that? Because we have to do something. We cannot forget about Georgia. Though it is far away it is part of our world and is counting on our help. Western indifference will mean that Georgia will rot someplace on the edge of Russia. Today it isn't important who is right in this war. Today what matters is to stop it as soon as possible. Later the time will come to ask about the guilty. And the response will certainly not be one sided.
Gruziński prezydent Micheil Saakaszwili zwrócił się w czasie sobotniego wywiadu dla BBC z dramatycznym apelem do świata. Błagał, byśmy nie byli obojętni wobec wojny i rosyjskiej agresji: - Ratujcie mój kraj, ratujcie moją demokrację - mówił. Ta niezręczność słowna "moja demokracja" była czymś w rodzaju freudowskiej pomyłki. Saakaszwili zdobył władzę, stojąc na czele masowego ruchu obywatelskiego, protestując przeciwko wyborczym fałszerstwom. Sam okazał się kulawym demokratą: pacyfikował uliczne demonstracje, oskarżał politycznych przeciwników o zdradę. Saakaszwili zawsze miał jednak precyzyjną wizję przyszłości swojego kraju. Kilka lat temu rozmawiałem z nim właśnie o przyszłości Gruzji. Saakaszwili, który jeszcze nie był prezydentem, dzielił się ze mną swoimi marzeniami. The Georgian president made a dramatic appeal in a weekend BBC interview. He begged us not to be indifferent to the war and Russian aggression "Save my country, save my democracy" he said. The awkward phrase `my democracy' was a sort of Freudian slip. Saakashvili came to power at the head of a mass citizens' movement, protesting against electoral fraud. He himself turned out to be a flawed democrat: repressing street demonstrations and accusing political opponents of treason. Yet Saakashvili always had a clear vision of his country's political future. Several years ago I spoke with him about Georgia's future. The not yet president shared his dreams.
Z pasją mówił o Gruzji nowoczesnej, bogatej i bezpiecznej, która jest członkiem Unii Europejskiej i NATO. Z równie wielkim zacięciem mówił o Gruzji, która nareszcie odzyska kontrolę nad zbuntowanymi prowincjami: Adżarią, Osetią Południową i Abchazją. "Najpierw Batumi, potem Cchinwali, w końcu uda się nam wrócić i do Suchumi" - marzył przyszły prezydent Gruzji. He spoke passionately of a new Georgia; modern, wealthy, and secure; a member of the EU and NATO. With equal passion he spoke of a Georgia which would finally regain control over its rebellious provinces: Adjaria, South Ossetia, and Abkhazia. "First Batumi, then Tskhinvali, and finally we will return to Sukhumi".
... ...
Szczerze mówiąc, nie potrafiłem zrozumieć tego gruzińskiego zacięcia w sprawie Osetii Południowej i Abchazji. Gruzja straciła te prowincje jeszcze w latach 90. w wyniku krwawej, nieprzemyślanej wojny. Chłodna logika podpowiadała, że szanse Tbilisi na ponowne przejęcie kontroli nad zbuntowanymi prowincjami są znikome. Wojna zostawiła zbyt głębokie rany: lista ofiar, lista krzywd, tysiące uchodźców, pozostawione domy, które mają już innych gospodarzy. Do tego żelazny, braterski uścisk Moskwy. To be honest I couldn't understand this Georgian insistence on South Ossetia and Abkhazia. Georgia lost the provinces back in the nineties, as a result of a bloody and unnecessary war. Cold logic implied that Tbilisi's chances of getting control of its rebel provinces were negligible. The wounds left by the war were too deep: lists of victims, lists of wrongs, thousands of refugees, abandoned homes which now had new owners. And along with all that Moscow's iron fraternal embrace.
"Ale tu nie działa logika" - mówili mi gruzińscy znajomi. "Dla nas Cchinwali i Suchumi w tak oczywisty sposób należą do Gruzji, jak do Polski należą Kraków albo Częstochowa.[...] Żaden polityk nie odważy się tego zaproponować, bo byłby to koniec jego kariery". "But this isn't about logic" said my Georgian friends told me. "For us Tskhinvali and Sukhumi are as obviously Georgian as Krakow and Częstochowa belong to Poland [...] No politician would their [propose giving them up] it would mean the end of their career."
... ...
Ale mijały lata. Rozmowy z separatystami toczyły się niemrawo. Co jakiś czas wybuchały drobne incydenty. Moskwa obdzieliła swoimi paszportami prawie wszystkich Osetynów i Abchazów. Armie separatystów rosły w siłę. Obie prowincje wolno, ale konsekwentnie żeglowały w stronę Rosji. Nagle w zeszły czwartek nastąpił przełom. Rozpoczęła sie otwarta wojna. Co się stało? But the years went by. The talks with the separatists were going nowhere. Every so often some incident would take place. Moscow handed out its passports to pretty much all the Ossetians and Abkhaz. The separatist armies grew stronger. Both provinces slowly but surely were drifting towards Russia. Finally on Thursday the deadlock was broken. Open war. What happened?
Widzieliśmy zdjęcia ostrzeliwanego przez gruzińską artylerię Cchinwali. Wiemy o poważnych ofiarach wśród ludności cywilnej i ogromnych zniszczeniach w samym mieście. Obawiam się, że gdy dowiemy się, co naprawdę stało się w stolicy Osetii, będziemy przerażeni. Pamiętamy też nocne gruzińskie oświadczenie o przywracaniu ładu konstytucyjnego na terytorium całej Osetii Południowej. Czy Gruzini dali się sprowokować? We saw the photos of the Georgian artillery shelling Tskhinvali. We know of large scale casualties among the civilian population and massive destruction in the city. I fear that when we hear the full reports of what happened in the Ossetian capital we will be horrified. We also remember the Georgian nighttime declaration of the return of constitutional order in the entire territory of South Ossetia. Did the Georgians fall for a provocation?
Nie wiem, ale odpowiedź była natychmiastowa. Nastąpił żelazny kontratak. [...]Rosyjskie bomby spadły na gruzińskie okno na świat - port w Poti. Pociski spadły na wojskowe bazy i obiekty cywilne. Są wiadomości, że ze zniszczonych domów w Gori trupy wywożono ciężarówkami. I don't know, but the [Russian] response was immediate. There was a counterattack in force. [...] Russian bombs fell on Georgia's window on the world - the port city of Poti. Bombs fell on both military and civilian targets. There are reports that bodies were being carried out by the truckload from ruined buildings in Gori.
Saakaszwili dał rozkaz wycofania wojsk. Ale czy to powstrzyma rosyjską ofensywę? Boję się, że nie. Była zbyt dobrze przemyślana, jakby przygotowywano ją od dawna. Na domiar złego dla Gruzji natychmiast otworzył się drugi front. Abchazja rozpoczęła działania wojenne przeciwko Gruzji na północnym zachodzie. - Prawie w ogóle nie mamy tam wojska - przyznawał w wywiadzie telewizyjnym Saakaszwili. Saakashvili has given the order for the withdrawal of his forces. But will that stop the Russian offensive? I fear not. It was too well planned, as if long planned. To make matters worse for Georgia, a second front has opened. Abkhazia has entered into the war against Georgia in the northwest. "We have almost no forces there" admitted Saakashvili in a television interview.
Premier Władimir Putin oświadczył zaś chłodno: "Nie widzę możliwości, by Osetia Południowa powróciła do Gruzji". For his part Prime Minister Putin coldly declared "I see no possibility of South Ossetia returning to Georgia.
Nie chcę przesądzać, kto rozpętał ten konflikt. Ale widzę, że nie chodzi w nim o przejęcie kontroli nad Cchinwali. Dziś stawką jest niezależna Gruzja. Nie zostawiajmy jej w samotności. I don't want to prejudge who began this conflict, but I see that it is not about who controls Tskhinvali. Today the stakes are Georgia's independence. Let us not abandon her.

 

Patrzę na płonącą Gruzję i płaczę
Justyna Prus
I look at Georgia burning and cry
Justyna Prus
To wina Rosji - przekonuje gruziński lider Micheil Saakaszwili. To Gruzja jest agresorem. Ona jest winna - zapewnia świat prezydent Rosji Dmitrij Medvedev. A ja, jestem od kilku dni na miejscu, w środku tego piekła. Szczerze mówiąc, nie obchodzi mnie, który z nich ma rację. Żaden z tych panów nie znajdzie się pod ostrzałem, żaden nie będzie walczył, żaden nie poczuje strachu, który dławi gardło i paraliżuje. Żaden nie zginie It's Russia's fault argues the Georgian leader, Mikheil Saakashvili. Georgia's the aggressor. She's to blame, President Medvedev of Russia assures the world. And I, I'm on the scene, in the middle of this hell. To be honest, I don't care which one of them is right. Neither of those gentlemen will be shot at, neither of them will fight, neither will feel the fear that paralyzes and chokes your throat. Neither of them will die.
Nie wierzyłam, że Rosja może zaatakować Gruzję. Wierzyłam, że Rosja to kraj, który chce być silny, aby inni się z nim liczyli, a przy okazji żeby jego obywatele mogli lepiej żyć. Wszystkich, którzy straszyli rosyjskim niedźwiedziem, uważałam za histeryków. "Są trochę inni od nas to prawda, myślą trochę inaczej. Wyznają politykę silniejszego, to prawda, ale nie są barbarzyńcami" - tłumaczyłam. Dzisiaj myślę, że byłam naiwna. I didn't believe that Russia would attack Georgia. I believed that Russia was a country which wanted to be strong, for others to take it seriously, and along with that for its citizens to be able to live better lives. I believed that all those who warned of the Russian bear were hysterics. "Sure they're a bit different from us, think a bit differently. They acknowledge the politics of strength, but they're not barbarians" I explained. Today I think I was naďve.
Każdego kolejnego ranka budzę się z nadzieją, że może to już, że już dość wszystkich wystraszyli. Pokazali, do czego są zdolni. I każdego dnia słyszę o kolejnych bombardowaniach. O kolejnych ofiarach. O ludziach, którzy w kapciach uciekają ze swoich domów. A gdy ledwie żywi idą drogami, nie mając już niczego, w każdej chwili mogą umrzeć od pocisku, odłamka, bomby. Every morning I wake up in the hope that maybe that's it, that maybe they've all scared everyone enough. Showed what they're capable of. And every day I here of more bombings. Of more victims. Of people who run from their homes in slippers. And when the barely living walk the roads, having nothing left, they die at any moment from a shell, shrapnel, or a bomb.
Nie zamierzam udawać bohaterki. Boję się. Praktycznie bez przerwy - tylko w różnym natężeniu. Gdy stałam na granicy między Gruzją i Osetią, między gruzińską armią, a ogarniętym ogniem Cchinwali, strach był wręcz fizyczny. Byłam pewna, że nie uda mi się zrobić kroku. Gdy na niebie pojawił się rosyjski samolot, poczułam się jak zwierzę uwięzione w klatce. I won't pretend to be a hero. I'm afraid. Almost constantly - just to different degrees. When I stood on the border between Georgia and Ossetia, between the Georgian army and burning Tskhinvali, the fear was actually physical. I was convinced I couldn't take another step. When a Russian plane appeared in the sky, I felt like an animal in a cage.
To strach, który nie słabnie nawet na chwilę, ściska głowę jak obręcz. Myśli się tylko o tym, że można już nigdy nie wrócić do domu. Patrzenie na ciała zabitych nie jest tak przerażające jak cierpienie ich bliskich. Rozpacz, bezradność, ból. Oczy, które nie rozumieją i które pytają: dlaczego? I to, że stoję obok i nie mogę nic zrobić. Że kiedy podchodzą do mnie i mówią: straciłem wszystkich, zburzyli mi dom, czy możesz mi pomóc? - muszę odwrócić wzrok. Bo nie mogę. It's a fear which doesn't disappear even for a moment, it squeezes ones skull. One thinks only that one might never return home. Looking at the bodies of the dead isn't as terrifying as the suffering of their loved ones. Despair, impotence, pain. Eyes which don't understand and ask why? And that I stand next to them and can do nothing. That when they come up to me and say: I lost everything, the destroyed my home, can you help? I have to turn my head away. Because I can't.
Mężczyzna z Gori, który niósł na rękach zwłoki swojego brata ze zbombardowanego domu - cały czas mam go przed oczami. I przerażonych ludzi, którzy w panice rozbiegali się we wszystkie strony, gdy nad miastem słychać było szum silnika samolotu. A man from Gori, who carried in his arms his brother from a bombed out building. I see him constantly. And the terrified people who in their panic ran in every direction whenever the sound of a jet engine could be heard above the town.
Spotykam ludzi, którzy stracili absolutnie wszystko. Patrzę na nich: zmęczonych, brudnych, głodnych i nie wiem, gdzie się podziać. Jestem ubrana i najedzona, wiem, że mam gdzie spać. Płaczę - to bardzo niebohaterskie. Pomarszczona staruszka, uciekinierka z osetyjskiej wioski, podchodzi do mnie i gładzi mnie po twarzy. Nie wiem, co mówi, ale wyglądała, jakby to było: wszystko będzie dobrze. Kobieta, która właśnie straciła wszystko, co miała, została w jednym ubraniu. Patrzy na mnie i mówi, że wszystko będzie dobrze. Nie chcę myśleć, kto straci, a kto zyska na tym konflikcie. Mam w nosie polityczne analizy. Marzę o tym, żeby obudzić się rano i usłyszeć: To już. Koniec tej wojny. I meet people who have lost absolutely everything. I look at them: tired, dirty, hungry, and I don't know what to do. I'm dressed and well fed; I know where I'll sleep. I cry - it doesn't sound very heroic. A wrinkled old lady, a refugee from an Osssetian village, comes up to me and strokes my face. I don't know what she is saying, but I think it's something like: it'll be alright. A woman who just lost everything, left with just the clothes she is wearing. She looks at me and tells me everything will be alright. I don't want to think about who will lose, and who will gain from this conflict. I don't give a damn about political analyses. I just dream of waking up in the morning and hearing: That's it. This war is over.

Display:
I was going to include one more piece of commentary from GW, and more annotation. But I was getting a bit sick of the thing, and figured I better just post it if I wanted it to avoid joining the long list of unfinished diaries. And apologies for some of the inconsistent spellings of proper names - Poles transliterate things their own way, I'm transliterating back sometimes, sometimes remembering to put in the standard English version.
by MarekNYC on Tue Aug 12th, 2008 at 12:01:09 PM EST
Simply, thanks for giving us another window.

"Life shrinks or expands in proportion to one's courage." - Anaďs Nin
by Crazy Horse on Tue Aug 12th, 2008 at 07:45:07 PM EST
[ Parent ]
These pieces really show a range of views and all have their valid points.  We should all appreciate the opportunity to read thinking from the perspective of a people who have had a historical front row seat to the push and pull that existed and continues throughout the former Soviet sphere of influence.

I wouldn't label this an LQD. Translation is not a lazy man's work.

I can swear there ain't no heaven but I pray there ain't no hell. _ Blood Sweat & Tears

by Gringo (stargazing camel at aoldotcom) on Tue Aug 12th, 2008 at 09:13:26 PM EST
[ Parent ]
I went over the text and checked those. Also edited it into a more readable form, putting your translation of original content into blockquotes. (So in case you add more commentary, you now should begin and end with closing and opening blockquote tags.)

*Lunatic*, n.
One whose delusions are out of fashion.
by DoDo on Wed Aug 13th, 2008 at 05:10:33 AM EST
[ Parent ]
Ha! I was trying to be helpful with editing and made some bilingual columns. It doesn't contain your edits, of course. Anyway, here it is, if you want to use it. The text is contained within the little red dot between 'START' and 'END' on the line below:
START<table style="border-collapse: collapse; font-size: 100%;" cellpadding="5" width="100%" > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > <a href="http://wyborcza.pl/1,75968,5570467,Swiat_musi_rozbroic_Osetyjska_mine.html?" > <b >Świat musi rozbroić Osetyjską minę</b > </a > <br > <i >Wacław Radziwinowicz</i > </td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" > <a href="http://wyborcza.pl/1,75968,5570467,Swiat_musi_rozbroic_Osetyjska_mine.html?" > <b >The world must defuse the Ossetian bomb</b > </a > <br >by <i >Waclaw Radzinowicz</i >, chief Russian affairs commentator for the paper.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > <b >Decydując się na "wyzwolenie" czy też, jak mówił wczoraj rano, "przywrócenie porządku konstytucyjnego" w Płd. Osetii, prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili popełnił ogromny błąd</b > </td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" > <b >By deciding to `liberate' or as put it, `return constitutional order' in South Ossetia, the President of Georgia, Micheil Saakaszwili, has made an enormous mistake.</b > <br > </td > </tr > </table > <p >the phrase `return constitutional order' resonates of statements made by the Party leadership when implementing martial law or machine gunning strikers, by highlighting it Radzinowicz is not so subtly implying that the Georgian president should not be seen as the sympathetic champion of democracy anymore<p > <table style="border-collapse: collapse; font-size: 100%;" cellpadding="5" width="100%" > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" >Tak jak kiedyś Slobodan Miloszević nie zrozumiał on, że jego kraj ma do wyboru albo aksamitny rozwód ze zbuntowanymi republikami -Abchazją i Płd. Osetią - albo zamęt i rozpad kraju w wyniku krwawych konfliktów. Od początku lat 90. jest przecież jasne, że mieszkańcy obu prowincji, podjudzani umiejętnie przez Moskwę, za nic nie chcą żyć pod rządami Tbilisi.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >Just like Slobodan Milosevic in his time, he did not understand that his country had the choice between a velvet divorce with its rebellious republics - Abkhazia and South Ossetia - or chaos and the collapse of his country as a result of bloody conflict. After all, it's been clear since the early nineties that the inhabitants of the two provinces, ably incited by Moscow, are utterly unwilling to live under Georgian rule.</td > </tr > </table > <p >GW is very anti Milosevic - this is like being compared to Saddam by a WSJ commentator<p > <table style="border-collapse: collapse; font-size: 100%;" cellpadding="5" width="100%" > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" >Być może prezydent Gruzji chytrze liczył na to, że w piątek, kiedy zaczynała się olimpiada, Rosjanie pozostaną neutralni. Był naiwny, bo przecież takiej okazji, jaką jej teraz stworzył, Moskwa nie przegapiłaby nigdy.<br > </td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >Maybe the president of Georgia cunningly counted on a Russian desire to stay neutral on the day of the start of the Olympics. If so he was naïve, because there was no way that Moscow would not take advantage of the opportunity which he provided them with.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" >...</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >...</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" >Dziś najważniejsze jest jednak to, jak zatrzymać kaukaski konflikt. Politycy, w tym i polscy przywódcy, powinni zdecydowanie domagać się bezwarunkowego przerwania ognia, apelując do Busha i Putina, którzy obaj szczęśliwym trafem są w Pekinie. Putin musi natychmiast wycofać swoje wojska i ostudzić wojenny zapał przyjaciół w Płd. Osetii. Bush musi zatrzymać swego protegowanego Saakaszwilego.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >Right now, however, the priority is to stop the Caucasian conflict. Politicians, including Polish ones, need to decisively appeal to Bush and Putin for a an immediate unconditional cease-fire Putin must immediately withdraw his army and cool off his Ossetian friends, Bush must stop his puppet Shakashivili.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" >A co dalej? Konflikt w Osetii to nie lokalny zatarg gdzieś w ciemnym kącie Europy. To wybuch jednej z wielu min z opóźnionym zapłonem, które pozostały po upadku ZSRR. Takich miejsc jak Płd. Osetia, gdzie większość mieszkańców buntuje się przeciw swej nowej ojczyźnie, jest sporo. Gruzińska Abchazja. Samozwańcze Naddniestrze. Potencjalnie wybuchowy Krym. Stale niespokojny rosyjski Północny Kaukaz.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >And then? The Ossetian conflict is not a local brawl in some dark corner of Europe. It is the explosion of one of the many mines left over from the collapse of the Soviet Union. There are many places like South Ossetia where the majority of the population is unwilling to live in its new fatherland. Abkhazia, Transdniestria, the potentially dangerous Crimea, the constantly bubbling North Caucasus. </td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" >Politycy w Moskwie i na Zachodzie lubią się bawić tymi minami, wykorzystując je przeciw sobie, i w ostatnich latach niewiele zrobili, by je rozbroić. Dramat, który rozpoczął się wczoraj na Kaukazie, pokazuje, jak niebezpieczna jest ta gra i że czas najwyższy ją przerwać.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >Politicians in Moscow and the West both like to play with these mines, using them against each other, and have done little recently to disarm them. The tragedy which began yesterday in the Caucasus shows how dangerous this game is, and it's time to stop playing.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" >Kiedy przez kilkanaście ostatnich lat na Bałkanach trwały wojny, Rosja niezmiennie wspierająca Serbię w jej walce o utrzymanie wielkiej Jugosławii broniła zasady supremacji państwa nad mniejszościami narodowymi. Zachód bronił praw mniejszości do samostanowienia i na Bałkanach, i krytykując Moskwę za dławienie powstania Czeczenów.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >During the recent Balkan wars Russia consistently supported Serbia in its struggle to maintain greater Yugoslavia, consistently defending the principle of the supremacy of the sovereign state over national minorities. The West defended the right of self-determination for the minorities, and criticized Moscow for crushing the Chechen revolts.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" >Gdy uzyskanie niepodległości przez Kosowo zakończyło konflikt bałkański, Moskwa i Zachód zamieniły się rolami. Teraz to Rosja występuje jako orędownik prawa gruzińskich mniejszości do samostanowienia. "Jesteśmy gwarantem interesów narodów Kaukazu" - mówił wczoraj prezydent Miedwiediew. Moskwa jak niedawno NATO w obronie Albańczyków z Kosowa przeciw Serbii występuje zbrojnie przeciw Gruzji w obronie Osetyjczyków. A Zachód jak kiedyś Rosja za Serbią staje z kolei w obronie integralności Gruzji.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >Once Kosovo's independence ended the Balkan conflict, Moscow and the West switched places. Now it's Russia stepping up as the spokesman for the Georgian minorities' right to self-determination. "We're the guarantor of the interests of the nations of the Caucasus" said President Miedwiediew yesterday. Like NATO in defense of the Kosovar Albanians against Serbia, Moscow is going to war against Georgia in defense of the Ossetians. And like Russia supporting Serbia in the past, the West is standing up for the territorial integrity of Georgia.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" >Ta z obu stron dwuznaczna moralnie gra może rozpalić nowe konflikty i skończyć się źle: dla Rosji - na Kaukazie, dla Zachodu -destabilizacją Ukrainy, gdzie na Krymie wrodzy swemu państwu Rosjanie tak jak w Płd. Osetii i Abchazji stanowią większość mieszkańców. Kijów, zdając sobie z tego sprawę, jako pierwsza stolica zaapelował wczoraj do obu stron o natychmiastowe przerwanie ognia.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >This morally dubious game on both sides could ignite new conflicts and end badly: for Russia - in the Caucasus, for the West - the destabilization of Ukraine, where in Crimea Russians hostile to their state constitute the majority of the population like in South Ossetia and Abkhazia. Kiev, understanding this, was the first capital to appeal to both sides for an immediate cease fire.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" >Jeśli uda się szybko doprowadzić do zakończenia starć w Osetii, Zachód i Rosja będą musiały się zdecydować na kolejny trudny krok - nieprzyjemną rozmowę o tym, jakich zasad powinny się trzymać przy rozwiązywaniu podobnych konfliktów. Tylko czy taka rozmowa po doświadczeniach bałkańskich jest jeszcze możliwa?</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >If there is a successful attempt to end the violence in Ossetia quickly, Russia and the West will have to take a further difficult step - unpleasant talks over what principles should govern the resolution of similar conflicts. But is such a conversation possible after the experience of the Balkans?</td > </tr > </table > <p > <table width="25%" align="center" > <tr > <td style="border-bottom: 1px dotted #333333; width:100%" > </td > </tr > </table > <p > <table style="border-collapse: collapse; font-size: 100%;" cellpadding="5" width="100%" > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > <a href="http://blog.rp.pl/rybinski/2008/08/10/swiat-bez-klamek/" > <b >Świat bez klamek</b > </a > </td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" > <a href="http://blog.rp.pl/rybinski/2008/08/10/swiat-bez-klamek/" > <b >A world without latches</b > </a > <br > <i >Maciej Rybiński</i > </td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > <strong > Słuchając deklaracji moskiewskich polityków w sprawie napaści na Gruzję, zdałem sobie sprawę, że Rosja nigdy nie dokonała najazdu we własnym interesie. Nie, Rosja zrywa się do boju dopiero w imię cudzego dobra</strong > </td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" > <strong >Listening to the declarations of Russian politicians concerning the attack on Georgia, I realized that Russia had never attacked anybody in the service of its own interests. No, Russia only takes up arms to serve others.</strong > </td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" >...</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >...</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > My, Polacy, powinniśmy być lepiej przystosowani do życia we współczesności niż wszyscy inni. Mamy wszelkie podstawy ku temu, by patrzeć na to, co dzieje się wokół, ze skrajnym cynizmem. Upoważnia nas do tego pamięć historyczna.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >We Poles should be better adapted to life in the present than anyone else. We have every reason to look at what is happening around us with complete cynicism. Our historical memory gives us the right.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > Wysłuchałem na temat napaści zbrojnej wojsk Federacji Rosyjskiej na Gruzję oświadczeń rosyjskich polityków, komentarzy rosyjskich politologów, przeczytałem także deklarację niemieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Same sformułowania o pokoju, pomocy, zapobieganiu katastrofie humanitarnej, czystkom etnicznym, ochronie ludności, prawie międzynarodowym.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >I listened to the declarations of Russian politicians, the thoughts of Russian commentators, I also read the declarations of the German Foreign Affairs ministry. All the same thoughts about peace, aid, stopping a humanitarian catastrophe, ethnic cleansing, defending civilians, and international law.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > Wszystko to, jako Polak, znam niejako genetycznie. To są te same uzasadnienia, z jakimi Katarzyna Wielka wprowadzała do Polski rosyjskie wojska, aby chronić wolności płynące z zasad demokracji szlacheckiej. Te same, z jakimi w roku 1920 bolszewicy wyruszyli na białą Polskę, by wyzwalać lud pracujący miast i wsi spod buta polskich panów. Te same, z jakimi 17 września 1939 roku Armia Czerwona weszła do walczącej z hitlerowską Rzeszą Polski, aby zapewnić bezpieczeństwo etnicznym Białorusinom i Ukraińcom.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >As a Pole all this is genetically coded into my brain. These are the same justifications with which Catherine the Great invaded Poland in order to defend the freedoms of gentry democracy. The same ones with which the Bolsheviks attacked white Poland in order to liberate the working people of city and country from the oppression of the Polish lords. The same ones with which the Red Army invaded Poland at war with the Third Reich, in order to ensure the safety of Belarusians and Ukrainians.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" >...</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >...</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > Jeśli komuś przewracają się flaki, gdy słucha, że Rosja zmuszona została do wojny brutalnym wkroczeniem wojsk gruzińskich na terytorium Gruzji, to niech przynajmniej ma świadomość, że jest może dziesiątym, może 12. pokoleniem w swojej rodzinie z politycznym skrętem kiszek z powodu rosyjskiej bezinteresowności.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >If you find yourself getting sick to your stomach when you here that Russia was forced into war by the brutal invasion of Georgia by Georgian forces, then let him at least have the awareness that you are the tenth or twelfth generation in your family whose guts are turning inside out because of Russian altruism.<br > </td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > Wtedy można się wyrzygać z przyjemnością.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >Then you can vomit in peace.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > Oświadczenie niemieckiego MSZ usprawiedliwiające działania Moskwy też powinniśmy, Polacy, przyjąć z przyjemnością, jako coś oczywistego i znanego. Rozkosznie przypomina się Heim ins Reich Austrii, ochrona zagrożonych praw Niemców sudeckich i wreszcie komunikat o rozpoczęciu II wojny światowej - ab 4,45 Uhr wird zurückgeschossen. Któż lepiej może zrozumieć Rosję niż niemieccy demokraci. Kto wie lepiej, że misja pokojowa i cywilizacyjna najlepiej realizuje się za pomocą bombardowania dzielnic mieszkaniowych.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >We Poles should also happily read the declaration of the German Foreign Affairs ministry justifying Moscow's actions, as something obvious and familiar. It pleasantly reminds us of Austria's Heim ins Reich, the German defense of the rights of the Sudeten Germans, and of course the declaration starting WWII - ab 4:45 Uhr wird zurueckgeschossen. Who better can understand the Russians than German democrats. Who knows better that the mission of peace and civilization is accomplished by bombing residential districts.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" >...</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >...</td > </tr > </table > <p > <table width="25%" align="center" > <tr > <td style="border-bottom: 1px dotted #333333; width:100%" > </td > </tr > </table > <p > <table style="border-collapse: collapse; font-size: 100%;" cellpadding="5" width="100%" > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > <a href="http://blog.rp.pl/semka/2008/08/10/dyplomatyczne-zadania-dla-prezydenta-i-premiera/" > <b >Stawka większa niż Gruzja</b > </a > </td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" > <a href="http://blog.rp.pl/semka/2008/08/10/dyplomatyczne-zadania-dla-prezydenta-i-premiera/" > <b >The stakes are greater than Georgia</b > </a > <br > <i >Piotr Semka</i > </td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > Od początku kryzysu gruzińsko-rosyjskiego prezydent Lech Kaczyński i premier Donald Tusk wypowiadają się w zdecydowanym i dość zgodnym tonie. Obaj wzywają Europę, aby znalazła sposób na powstrzymanie rozlewu krwi na Kaukazie</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >Since the beginning of the Georgian crisis President Lech Kaczynski and Prime Minister Donald Tusk have been speaking in a decisive and relatively similar tone. Both are calling upon Europe to find a way to stop the bloodshed in the Caucasus.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > Zachowanie premiera Tuska kontrastuje z wypowiedziami niektórych polityków lewicy radujących się, że ,,wojnę w Gruzji przegrał Kaczyński".</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >The behaviour of Prime Minister Tusk contrasts with that of several left wing politicians, joyfully declaring that `Kaczynski lost the Georgian war'.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > Owszem - można rozważać, czy prezydent Gruzji zachował się odpowiedzialnie, decydując się na próbę zbrojnego odbicia terenów Osetii Południowej. Ale ostentacyjne eskalowanie przez Kreml militarnego uderzenia na Gruzję to problem o wiele poważniejszy od oceny polityki prezydenta Saakaszwilego.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >While it is possible to debate whether or not the Georgian president acted responsibly in deciding on an attempt to reconquer South Ossetia, but the ostentatious military escalation by the Kremlin of its attack on Georgia is a much greater problem than an assessment of the policies of President Shakashvili.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > To demonstracja Moskwy, która nie zamierza pozwolić Gruzji na przesunięcie się w sferę wpływów Zachodu.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >This is a demonstration by Moscow, showing that it has no intention of allowing Georgia to move into the West's sphere of influence.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > Rosja nie kryje pragnienia powrotu do statusu supermocarstwa. Łatwość, z jaką rosyjscy przywódcy podjęli decyzję o bombardowaniu gruzińskich miast, budzić musi jak najgorsze wspomnienia. Właśnie dlatego państwa bałtyckie, Ukraina i Azerbejdżan zmobilizowały się do dyplomatycznej współpracy błyskawicznie.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >Russia makes no secret of its desire to become a superpower once again. The ease with which the Russian leaders took the decision to bomb Georgia's cities, raises the worst memories. That is precisely why the Baltic states, Ukraine, and Azerbaijan immediately mobilized themselves for coordinated diplomatic action.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > Niepokojące rozdwojenie można natomiast zaobserwować w rządzie Niemiec. Wyraźnie prorosyjska deklaracja niemieckiego MSZ i bardziej umiarkowane stanowisko urzędu kanclerskiego Angeli Merkel dają do myślenia.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >On the other hand a worrying divide can be seen in the German government. A clearly pro-Russian declaration by the German Foreign Affairs ministry, and a more moderate statement by the Chancellery.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > Najbliższe dni pokażą, jak daleko gotowe są posunąć się państwa Zachodu w wywieraniu presji na Rosję, aby zakończyła agresywne działania wobec Gruzji. Oby do Europejczyków dotarła w końcu ponura prawda: dla Rosji polityka to pole działania siły, a nie zasad.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >The next few days will show how far the Western nations are willing to go in putting pressure on Russia to get it to stop its aggression against Georgia. Let's hope that the Europeans will finally understand the depressing truth: for Russia politics are about projecting power, not values.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > Reakcją na wojnę na Kaukazie może być albo bezsilna i milcząca akceptacja dla agresji Kremla, albo rosnąca determinacja państw Zachodu, aby tej agresji się przeciwstawiać. W polskim interesie leży, aby Stany Zjednoczone i Unia Europejska nie pogodziły się z brutalnością Rosji, aby nie uznały sytuacji takiej jak w Osetii za normalną. Dlatego Donald Tusk i Lech Kaczyński mają w najbliższych dniach dużo dyplomatycznej roboty.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >The reaction to the Caucasian war can either be a weak and silent acceptance of the Kremlin's aggression or a growing determination of the West to resist that aggression. It is in the Polish interest that the United States and the European Union not come to terms with Russia's brutality, that they not accept an Ossetian style situation as normal. That's why Donald Tusk and Lech Kaczynski will have much diplomatic work ahead of them in the next few days.</td > </tr > </table > <p > <table width="25%" align="center" > <tr > <td style="border-bottom: 1px dotted #333333; width:100%" > </td > </tr > </table > <p > <table style="border-collapse: collapse; font-size: 100%;" cellpadding="5" width="100%" > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > <a href="http://www.dziennik.pl/opinie/article221182/Dlaczego_Nie_wolno_nam_zapomniec_o_Tbilisi.html" > <b >Dlaczego Nie wolno nam zapomnieć o Tbilisi</b > </a > <br > <i >Paweł Reszka</i > </td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" > <a href="http://www.dziennik.pl/opinie/article221182/Dlaczego_Nie_wolno_nam_zapomniec_o_Tbilisi.html" > <b >Why we can't forget about Tbilisi</b > </a > <br > <i >Pawel Rzeszka</i > </td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > Kiedyś przechadzałem się po Tbilisi. Na Zakaukaziu piękne słoneczne dni trafiają się nawet w listopadzie. Zapachy nieznanych mi przypraw mieszały się z dźwiękami krzątaniny dobiegającej z podwórek starych kamienic. W milczeniu mijałem mające po kilkaset lat chrześcijańskie świątynie i poutykane w zaułkach knajpki. Miasto było ciche, trochę bajkowe.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >I was wandering around Tbilisi. In the Caucasus there are beautiful sunny days even in November. The smell of unknown dishes mixed with the sounds of activity from the courtyards of old buildings. I walked silently by centuries old Christian churches and little restaurants and bars tucked into little corners. The city was quiet, a little fairy tale like.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > "A więc Gruzja naprawdę leży w Europie?" - zapytałem swoją towarzyszkę. "Wiesz, ludziom z Zachodu trudno w to uwierzyć. Dla nich twój kraj jest plamką na mapie. I w dodatku uważają, że ta plamka leży gdzieś tam w dalekiej Azji".</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >"So Georgia lies in Europe?" I asked my companion. "You know, it's difficult for people from the West to believe that. For them, your country is a little blot on the map, and furthermore, they believe that that blot lies someplace in distant Asia."</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > Pytanie było przewrotne, bo dziewczyna to absolwentka wydziału geografii tbiliskiego uniwersytetu. Odpowiedziało mi gniewne fuknięcie i kilka sarkastycznych uwag:[...]</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >The question was deliberately provocative for the woman was a geographer. She responded with an angry snort and some sarcastic remarks [...] </td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > "...Gruzja ochrzciła się w 317 r. Obawiam się, że twoja Europa w tamtym czasie zajmowała się mieszkaniem w jaskiniach i chodzeniem po drzewach".</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >"Georgia became Christian in 317, back then your Europe was spending its time living in caves[...]</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > Rozmowa była niby żartem, ale było w niej wiele prawdy. Gruzja uważa się za część naszego świata. Nie dopuszcza myśli, że jest inaczej, bo Gruzja albo jest Europą, albo jest czymś nieokreślonym, zawieszonym w pustce. Ale my nie potrafimy w to uwierzyć. Nie zawracamy sobie Gruzją głowy, traktując ją podświadomie jako dalekie, egzotyczne terytorium, które chce za wszelką cenę załapać się na kawałek naszego dobrobytu i naszego bezpieczeństwa.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >The conversation was seemingly joking, but there was a good deal of truth in it. Georgia sees itself as part of our world. They won't allow themselves to think otherwise, for Georgia is either part of Europe, or it is something undefined, suspended in the void. But we cannot believe this. We don't care about Georgia, subconsciously thinking of her as a far away exotic territory which wishes at all costs to grab on to our prosperity and safety.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" >...</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >...</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > Teraz kiedy w Gruzji trwa wojna, myślę o Anuszce, jej matce i ich pięknej bibliotece. Czy na Tbilisi zaczną spadać bomby? Co możemy zrobić, żeby do tego nie dopuścić? Bo coś zrobić musimy. Nie wolno nam zapomnieć o Gruzji, choć odległa jest częścią naszego świata i liczy na naszą pomoc. Obojętność Zachodu oznaczać będzie, że Gruzja znów zadynda na postronku Rosji. Dziś nie jest ważne, kto w tej wojnie ma rację. Dziś jest ważne, żeby ją jak najszybciej powstrzymać. Potem przyjdzie czas na to, żeby zapytać o winnych. I odpowiedź nie będzie pewnie jednoznaczna.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >Now that there is a war in Georgia I think of Anusha, her mother and her beautiful library. Will the bombs begin falling on Tbilisi? What can we do to stop that? Because we have to do something. We cannot forget about Georgia. Though it is far away it is part of our world and is counting on our help. Western indifference will mean that Georgia will rot someplace on the edge of Russia. Today it isn't important who is right in this war. Today what matters is to stop it as soon as possible. Later the time will come to ask about the guilty. And the response will certainly not be one sided.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > Gruziński prezydent Micheil Saakaszwili zwrócił się w czasie sobotniego wywiadu dla BBC z dramatycznym apelem do świata. Błagał, byśmy nie byli obojętni wobec wojny i rosyjskiej agresji: - Ratujcie mój kraj, ratujcie moją demokrację - mówił. Ta niezręczność słowna "moja demokracja" była czymś w rodzaju freudowskiej pomyłki. Saakaszwili zdobył władzę, stojąc na czele masowego ruchu obywatelskiego, protestując przeciwko wyborczym fałszerstwom. Sam okazał się kulawym demokratą: pacyfikował uliczne demonstracje, oskarżał politycznych przeciwników o zdradę. Saakaszwili zawsze miał jednak precyzyjną wizję przyszłości swojego kraju. Kilka lat temu rozmawiałem z nim właśnie o przyszłości Gruzji. Saakaszwili, który jeszcze nie był prezydentem, dzielił się ze mną swoimi marzeniami.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >The Georgian president made a dramatic appeal in a weekend BBC interview. He begged us not to be indifferent to the war and Russian aggression "Save my country, save my democracy" he said. The awkward phrase `my democracy' was a sort of Freudian slip. Shakashvili came to power at the head of a mass citizens' movement, protesting against electoral fraud. He himself turned out to be a flawed democrat: repressing street demonstrations and accusing political opponents of treason. Yet Shakashvili always had a clear vision of his country's political future. Several years ago I spoke with him about Georgia's future. The not yet president shared his dreams.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > Z pasją mówił o Gruzji nowoczesnej, bogatej i bezpiecznej, która jest członkiem Unii Europejskiej i NATO. Z równie wielkim zacięciem mówił o Gruzji, która nareszcie odzyska kontrolę nad zbuntowanymi prowincjami: Adżarią, Osetią Południową i Abchazją. "Najpierw Batumi, potem Cchinwali, w końcu uda się nam wrócić i do Suchumi" - marzył przyszły prezydent Gruzji.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >He spoke passionately of a new Georgia; modern, wealthy, and secure; a member of the EU and NATO. With equal passion he spoke of a Georgia which would finally regain control over its rebellious provinces: Adjaria, South Ossetia, and Abkhazia. "First Batumi, then Tskhinvali, and finally we will return to Sukhumi".</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" >...</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >...</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > Szczerze mówiąc, nie potrafiłem zrozumieć tego gruzińskiego zacięcia w sprawie Osetii Południowej i Abchazji. Gruzja straciła te prowincje jeszcze w latach 90. w wyniku krwawej, nieprzemyślanej wojny. Chłodna logika podpowiadała, że szanse Tbilisi na ponowne przejęcie kontroli nad zbuntowanymi prowincjami są znikome. Wojna zostawiła zbyt głębokie rany: lista ofiar, lista krzywd, tysiące uchodźców, pozostawione domy, które mają już innych gospodarzy. Do tego żelazny, braterski uścisk Moskwy.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >To be honest I couldn't understand this Georgian insistence on South Ossetia and Abkhazia. Georgia lost the provinces back in the nineties, as a result of a bloody and unnecessary war. Cold logic implied that Tbilisi's chances of getting control of its rebel provinces were negligible. The wounds left by the war were too deep: lists of victims, lists of wrongs, thousands of refugees, abandoned homes which now had new owners. And along with all that Moscow's iron fraternal embrace.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > "Ale tu nie działa logika" - mówili mi gruzińscy znajomi. "Dla nas Cchinwali i Suchumi w tak oczywisty sposób należą do Gruzji, jak do Polski należą Kraków albo Częstochowa.[...] Dlatego nie ma możliwości, żebyśmy zapomnieli o Osetii czy Abchazji. Żaden polityk nie odważy się tego zaproponować, bo byłby to koniec jego kariery".</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >"But this isn't about logic" said my Georgian friends told me. "For us Tskhinvali and Sukhumi are as obviously Georgian as Krakow and Częstochowa belong to Poland [...] No politician would their [propose giving them up] it would mean the end of their career."</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" >...</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >...</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > Ale mijały lata. Rozmowy z separatystami toczyły się niemrawo. Co jakiś czas wybuchały drobne incydenty. Moskwa obdzieliła swoimi paszportami prawie wszystkich Osetynów i Abchazów. Armie separatystów rosły w siłę. Obie prowincje wolno, ale konsekwentnie żeglowały w stronę Rosji. Nagle w zeszły czwartek nastąpił przełom. Rozpoczęła sie otwarta wojna. Co się stało?</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >But the years went by. The talks with the separatists were going nowhere. Every so often some incident would take place. Moscow handed out its passports to pretty much all the Ossetians and Abkhaz. The separatist armies grew stronger. Both provinces slowly but surely were drifting towards Russia. Finally on Thursday the deadlock was broken. Open war. What happened?</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > Widzieliśmy zdjęcia ostrzeliwanego przez gruzińską artylerię Cchinwali. Wiemy o poważnych ofiarach wśród ludności cywilnej i ogromnych zniszczeniach w samym mieście. Obawiam się, że gdy dowiemy się, co naprawdę stało się w stolicy Osetii, będziemy przerażeni. Pamiętamy też nocne gruzińskie oświadczenie o przywracaniu ładu konstytucyjnego na terytorium całej Osetii Południowej. Czy Gruzini dali się sprowokować?</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >We saw the photos of the Georgian artillery shelling Tskhinvali. We know of large scale casualties among the civilian population and massive destruction in the city. I fear that when we hear the full reports of what happened in the Ossetian capital we will be horrified. We also remember the Georgian nighttime declaration of the return of constitutional order in the entire territory of South Ossetia. Did the Georgians fall for a provocation?</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > Nie wiem, ale odpowiedź była natychmiastowa. Nastąpił żelazny kontratak. [...]Rosyjskie bomby spadły na gruzińskie okno na świat - port w Poti. Pociski spadły na wojskowe bazy i obiekty cywilne. Są wiadomości, że ze zniszczonych domów w Gori trupy wywożono ciężarówkami.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >I don't know, but the [Russian] response was immediate. There was a counterattack in force. [...] Russian bombs fell on Georgia's window on the world - the port city of Poti. Bombs fell on both military and civilian targets. There are reports that bodies were being carried out by the truckload from ruined buildings in Gori.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > Saakaszwili dał rozkaz wycofania wojsk. Ale czy to powstrzyma rosyjską ofensywę? Boję się, że nie. Była zbyt dobrze przemyślana, jakby przygotowywano ją od dawna. Na domiar złego dla Gruzji natychmiast otworzył się drugi front. Abchazja rozpoczęła działania wojenne przeciwko Gruzji na północnym zachodzie. - Prawie w ogóle nie mamy tam wojska - przyznawał w wywiadzie telewizyjnym Saakaszwili.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >Shakashvili has given the order for the withdrawal of his forces. But will that stop the Russian offensive? I fear not. It was too well planned, as if long planned. To make matters worse for Georgia, a second front has opened. Abkhazia has entered into the war against Georgia in the northwest. "We have almost no forces there" admitted Shakashvili in a television interview.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > Premier Władimir Putin oświadczył zaś chłodno: "Nie widzę możliwości, by Osetia Południowa powróciła do Gruzji".</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >For his part Prime Minister Putin coldly declared "I see no possibility of South Ossetia returning to Georgia.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > Nie chcę przesądzać, kto rozpętał ten konflikt. Ale widzę, że nie chodzi w nim o przejęcie kontroli nad Cchinwali. Dziś stawką jest niezależna Gruzja. Nie zostawiajmy jej w samotności.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >I don't want to prejudge who began this conflict, but I see that it is not about who controls Tskhinvali. Today the stakes are Georgia's independence. Let us not abandon her.</td > </tr > </table > <p > <table width="25%" align="center" > <tr > <td style="border-bottom: 1px dotted #333333; width:100%" > </td > </tr > </table > <p > <table style="border-collapse: collapse; font-size: 100%;" cellpadding="5" width="100%" > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > <a href="http://www.dziennik.pl/opinie/article221774/Patrze_na_plonaca_Gruzje_i_placze.html" > <b >Patrzę na płonącą Gruzję i płaczę</b > </a > <br > <i >Justyna Prus</i > </td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" > <a href="http://www.dziennik.pl/opinie/article221774/Patrze_na_plonaca_Gruzje_i_placze.html" > <b >I look at Georgia burning and cry</b > </a > <br > <i >Justyna Prus</i > </td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" >To wina Rosji - przekonuje gruziński lider Micheil Saakaszwili. To Gruzja jest agresorem. Ona jest winna - zapewnia świat prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew. A ja, jestem od kilku dni na miejscu, w środku tego piekła. Szczerze mówiąc, nie obchodzi mnie, który z nich ma rację. Żaden z tych panów nie znajdzie się pod ostrzałem, żaden nie będzie walczył, żaden nie poczuje strachu, który dławi gardło i paraliżuje. Żaden nie zginie</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >It's Russia's fault argues the Georgian leader, Mikheil Saakashvili. Georgia's the aggressor. She's to blame, President Miedviediev of Russia assures the world. And I, I'm on the scene, in the middle of this hell. To be honest, I don't care which one of them is right. Neither of those gentlemen will be shot at, neither of them will fight, neither will feel the fear that paralyzes and chokes your throat. Neither of them will die.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > Nie wierzyłam, że Rosja może zaatakować Gruzję. Wierzyłam, że Rosja to kraj, który chce być silny, aby inni się z nim liczyli, a przy okazji żeby jego obywatele mogli lepiej żyć. Wszystkich, którzy straszyli rosyjskim niedźwiedziem, uważałam za histeryków. "Są trochę inni od nas to prawda, myślą trochę inaczej. Wyznają politykę silniejszego, to prawda, ale nie są barbarzyńcami" - tłumaczyłam. Dzisiaj myślę, że byłam naiwna.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >I didn't believe that Russia would attack Georgia. I believed that Russia was a country which wanted to be strong, for others to take it seriously, and along with that for its citizens to be able to live better lives. I believed that all those who warned of the Russian bear were hysterics. "Sure they're a bit different from us, think a bit differently. They acknowledge the politics of strength, but they're not barbarians" I explained. Today I think I was naïve.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > Każdego kolejnego ranka budzę się z nadzieją, że może to już, że już dość wszystkich wystraszyli. Pokazali, do czego są zdolni. I każdego dnia słyszę o kolejnych bombardowaniach. O kolejnych ofiarach. O ludziach, którzy w kapciach uciekają ze swoich domów. A gdy ledwie żywi idą drogami, nie mając już niczego, w każdej chwili mogą umrzeć od pocisku, odłamka, bomby.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >Every morning I wake up in the hope that maybe that's it, that maybe they've all scared everyone enough. Showed what they're capable of. And every day I here of more bombings. Of more victims. Of people who run from their homes in slippers. And when the barely living walk the roads, having nothing left, they die at any moment from a shell, shrapnel, or a bomb.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > Nie zamierzam udawać bohaterki. Boję się. Praktycznie bez przerwy - tylko w różnym natężeniu. Gdy stałam na granicy między Gruzją i Osetią, między gruzińską armią, a ogarniętym ogniem Cchinwali, strach był wręcz fizyczny. Byłam pewna, że nie uda mi się zrobić kroku. Gdy na niebie pojawił się rosyjski samolot, poczułam się jak zwierzę uwięzione w klatce.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >I won't pretend to be a hero. I'm afraid. Almost constantly - just to different degrees. When I stood on the border between Georgia and Ossetia, between the Georgian army and burning Tskhinvali, the fear was actually physical. I was convinced I couldn't take another step. When a Russian plane appeared in the sky, I felt like an animal in a cage.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > To strach, który nie słabnie nawet na chwilę, ściska głowę jak obręcz. Myśli się tylko o tym, że można już nigdy nie wrócić do domu. Patrzenie na ciała zabitych nie jest tak przerażające jak cierpienie ich bliskich. Rozpacz, bezradność, ból. Oczy, które nie rozumieją i które pytają: dlaczego? I to, że stoję obok i nie mogę nic zrobić. Że kiedy podchodzą do mnie i mówią: straciłem wszystkich, zburzyli mi dom, czy możesz mi pomóc? - muszę odwrócić wzrok. Bo nie mogę.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >It's a fear which doesn't disappear even for a moment, it squeezes ones skull. One thinks only that one might never return home. Looking at the bodies of the dead isn't as terrifying as the suffering of their loved ones. Despair, impotence, pain. Eyes which don't understand and ask why? And that I stand next to them and can do nothing. That when they come up to me and say: I lost everything, the destroyed my home, can you help? I have to turn my head away. Because I can't.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > Mężczyzna z Gori, który niósł na rękach zwłoki swojego brata ze zbombardowanego domu - cały czas mam go przed oczami. I przerażonych ludzi, którzy w panice rozbiegali się we wszystkie strony, gdy nad miastem słychać było szum silnika samolotu.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >A man from Gori, who carried in his arms his brother from a bombed out building. I see him constantly. And the terrified people who in their panic ran in every direction whenever the sound of a jet engine could be heard above the town.</td > </tr > <tr > <td style="border: 1px solid rgb(153, 32, 32); background-color: rgb(255, 255, 224); color: rgb(153, 32, 32);" width="49%" > Spotykam ludzi, którzy stracili absolutnie wszystko. Patrzę na nich: zmęczonych, brudnych, głodnych i nie wiem, gdzie się podziać. Jestem ubrana i najedzona, wiem, że mam gdzie spać. Płaczę - to bardzo niebohaterskie. Pomarszczona staruszka, uciekinierka z osetyjskiej wioski, podchodzi do mnie i gładzi mnie po twarzy. Nie wiem, co mówi, ale wyglądała, jakby to było: wszystko będzie dobrze. Kobieta, która właśnie straciła wszystko, co miała, została w jednym ubraniu. Patrzy na mnie i mówi, że wszystko będzie dobrze. Nie chcę myśleć, kto straci, a kto zyska na tym konflikcie. Mam w nosie polityczne analizy. Marzę o tym, żeby obudzić się rano i usłyszeć: To już. Koniec tej wojny.</td > <td width="2%" > </td > <td style="border: 1px solid rgb(10, 111, 10); background-color: rgb(234, 255, 234); color: rgb(10, 111, 10);" width="49%" >I meet people who have lost absolutely everything. I look at them: tired, dirty, hungry, and I don't know what to do. I'm dressed and well fed; I know where I'll sleep. I cry - it doesn't sound very heroic. A wrinkled old lady, a refugee from an Osssetian village, comes up to me and strokes my face. I don't know what she is saying, but I think it's something like: it'll be alright. A woman who just lost everything, left with just the clothes she is wearing. She looks at me and tells me everything will be alright. I don't want to think about who will lose, and who will gain from this conflict. I don't give a damn about political analyses. I just dream of waking up in the morning and hearing: That's it. This war is over. </td > </tr > </table >END
by someone (s0me1smail(a)gmail(d)com) on Wed Aug 13th, 2008 at 05:22:35 AM EST
[ Parent ]
Great work! Now used.

(But all the links were garbled.)

*Lunatic*, n.
One whose delusions are out of fashion.

by DoDo on Wed Aug 13th, 2008 at 06:11:14 AM EST
[ Parent ]
Thanks to both of you, it's much nicer now!

To 'someone' - do you speak Polish or did you just go by proper names in figuring out where the breaks are? (Other than laziness the other reasons why I didn't do it that way originally is that I figured nobody here speaks Polish anyways, plus I haven't downloaded TribExt for my new computer - my old one decided to die two weeks ago.)

by MarekNYC on Wed Aug 13th, 2008 at 11:25:49 AM EST
[ Parent ]
The TribExt translation feature uses Google translate, which can now handle Polish. Very, very poorly with many words left garbled and untranslated. But well enough to determine the breaks.
by someone (s0me1smail(a)gmail(d)com) on Wed Aug 13th, 2008 at 11:36:57 AM EST
[ Parent ]
BTW, nitpick, but there was one garbled sentence where I couldn't guess what word(s) you wanted to use: Żaden polityk nie odważy się tego zaproponować, bo byłby to koniec jego kariery". to "No politician would their [propose giving them up] it would mean the end of their career."".

*Lunatic*, n.
One whose delusions are out of fashion.
by DoDo on Wed Aug 13th, 2008 at 03:41:02 PM EST
[ Parent ]
No politician would dare [propose giving them up],...
by MarekNYC on Wed Aug 13th, 2008 at 03:43:59 PM EST
[ Parent ]
Better known as Anne Applebaum. Not her greatest fan, but my impression has always been that she takes care not to write stuff that would put her husband in an awkward position, though not necessarily reflecting his views. Still for a topic like this she's worth reading, if only for the (possible) insight into Sikorski's thinking.

A Threat Explodes In Georgia
[boilerplate threats, dangerous Russia, China poor Georgia, background] The summing up:
Still, the bottom line is this: Georgia should have stepped back from the brink -- and should still do so if it has a chance -- but Russia's deployment of such a large and carefully prepared force, not only in South Ossetia but in the rest of Georgia as well, is totally unacceptable. The other indisputable conclusion? Wherever the blame for this week's escalation is finally laid, the West has very little influence on the outcome. Saakashvili's appeals for help and moral support -- " This is not about Georgia," he told CNN, "this is about the basic values the U.S. has always preached" -- aren't going to amount to much unless Russia wants them to.

Everyone is trying very hard, of course: Even as I write this, a dozen or more diplomats and heads of state are crowding the telephone lines between Beijing and the Caucasus, trying to get both sides just to stop fighting now and to worry later about who started it. Perhaps they'll succeed -- or perhaps those who wanted this battle to start also want it to continue.

In any case, the time to deal with this conflict is not now but was two, or even four, years ago. For a very long time it has been clear that there was a security vacuum in the Caucasus; that this vacuum was dangerous; that war was likely; that Georgia, an eager ally of the United States, would not emerge well from a confrontation; and that a successful invasion of Georgia, a country with U.S. troops on its soil, would reflect badly on the West. Cowardice, weakness, lack of ideas and, above all, the distraction of other events prevented any deeper engagement. And now it may be too late.

by MarekNYC on Wed Aug 13th, 2008 at 01:32:34 AM EST
Yes, one does get the impression she's treading carefully. For Anne Applebaum, that is.
by afew (afew(a in a circle)eurotrib_dot_com) on Wed Aug 13th, 2008 at 01:46:53 AM EST
[ Parent ]
For a very long time it has been clear that there was a security vacuum in the Caucasus
Well, thanks to Russian peacemaking now it's clear that we have anything but "security vacuum" in the Caucasus.
by blackhawk on Wed Aug 13th, 2008 at 04:25:09 AM EST
[ Parent ]
Damned if you do, Damned if you don't, eh?

"Pretending that you already know the answer when you don't is not actually very helpful." ~Migeru.
by poemless on Thu Aug 14th, 2008 at 10:42:12 AM EST
[ Parent ]
Russia and the West will have to take a further difficult step - unpleasant talks over what principles should govern the resolution of similar conflicts. But is such a conversation possible after the experience of the Balkans?

RIGHT! It's too late...and Russians told you not to make that precedent with Kosovo. But arrogant West (USA) wouldn't listen. Do not open Pandora's Box-they said. But you did...now we got it!

A clearly pro-Russian declaration by the German Foreign Affairs ministry, and a more moderate statement by the Chancellery.

Is it so? If so then looks like Germans may be the only serious players on diplomatic field...

Science without religion is lame, religion without science is blind...Albert Einstein

by vbo on Wed Aug 13th, 2008 at 03:17:02 AM EST
The other day President Lech Kaczynski announced his intention to fly to Georgia. Foreign Minister Radek Sikorski publicly objected. When Kaczynski insisted, Sikorski showed up at the airport and invited himself along, over Kaczynski's objections.

Kaczynski in Tbilisi

Jesteśmy tu, by podjąć walkeWe're here to take up the struggle
-Jesteśmy tutaj, przywódcy pięciu państw, aby podjąć walkę. Nasi sąsiedzi pokazali twarz, którą znamy od setek lat. Ten kraj to Rosja. Ten kraj, który chce podporządkować sobie sąsiednie kraje. My mówimy nie! - mówił prezydent."We're here, the leaders of five nations, to take up the struggle. Our neighbours have shown the face we've known for centuries. That country is Russia. That country which wants to subjugate neighbouring countries. We say no!" said the president.

Tłum zaczął skandować "Polska, Polska, przyjaźń, przyjaźń".The crowd chanted: "Poland, Poland, friendship, friendship"
-Ten kraj uważa, że dawne czasy upadłego imperium wracają. Ale dziś sytuacja się różni, dziś jesteśmy tu razem. Świat musiał zareagować - powiedział Kaczyński. Jego słowa co chwilę przerywały owacje."That country believes that the days of the fallen empire are returning. But the situation is different today. The world had to react" said Kaczynski, his words constantly interrupted by cheers.
-Gdy zainicjowałem ten przyjazd, niektórzy sądzili, że będziemy się obawiać - nikt się nie obawiał. Wszyscy przyjechali. Bo Środkowa Europa ma odważnych przywódców. Chciałbym to również powiedzieć Unii - cały nasz region, i Gruzja, będzie się liczył -mówił prezydent. -My wiemy, że dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a później może i mój kraj. Potrafimy się temu przeciwstawić, jeśli Europa będzie reprezentować wspólne wartości. Tu są cztery państwa należące do UE i NATO. I Ukraina, wielki kraj. Ale powinno tu być 27 państw."When I iniciated this trip, some felt that we would be scared - nobody is scared. Everybody came. Because Central Europe has brave leaders. I would also like to tell the EU - our entire region, and Georgia, will matter. We know - today Georgia, tomorrow Ukraine, then the Baltics, and later maybe my country. We are capable of resisting that if Europe represents common values. There are four countries here today belonging to the EU and NATO, as well as Ukraine, a great nation. But there should be 27 countries.

Było to autorskie wystąpienie pana prezydenta, którego treści MSZ wcześniej nie znał -powiedział "Gazecie" szef MSZ Radosław Sikorski, który przyjechał z Lechem Kaczyńskim. Jego zdaniem decyzja Tbilisi o interwencji w Południowej Osetii była błędem: -Radziliśmy gruzińskim przyjaciołom, żeby nie dali się sprowokować, ale dali się sprowokować."This was a personal statement by the President. The Ministry did not see the statement in advance" said Radoslaw Sikorski who came along with Lech Kaczynski, in a conversation with 'Gazeta'. In his view Tbilisi's decision to intervene in South Ossetia was a mistake. "We advised our Georgian friends to not allow themselves to be provoked, but they allowed themselves."

I've been following the most recent incarnation of Sikorski's career with some bemusement. He strongly pushed for the rapid withdrawal of Polish forces from Iraq, he has been rumored to be the leading voice calling for the avoidance of the US missile shield, and has sought to calm relations with Russia, and been very Europhilic, and by Polish standards relatively muted in his Atlanticism. For those who haven't followed his career, before this he was one of Poland's most vociferous Russophobes, and is a full on neocon whose home away from office is the American Enterprise Institute. The change actually began towards the end of his previous stint in office as Defense Minister in the Kaczynski government, soon before he was forced out. He subsequently switched parties and personas. Interesting factoid: in the eighties Sikorski spent a couple years as a journalist in Afghanistan with the mujaheddin. During that period it is credibly rumoured that he was also working for MI-6.

by MarekNYC on Wed Aug 13th, 2008 at 12:08:12 PM EST
So why is he joining the reality-based community? Did he have an epiphany, or is he just smarter than the usual US collaborators and hedges his bets against a decline of US influence?

- Jake

Friends come and go. Enemies accumulate.

by JakeS (JangoSierra 'at' gmail 'dot' com) on Wed Aug 13th, 2008 at 12:21:05 PM EST
[ Parent ]
Well, this is pure speculation, but I suspect a bit of both. He may be a neocon in DC, but in the end, he's a very nationalist Pole, whose views are determined by what he believes to be Poland's national interests. Plus there's his horrible relations with the twins - i.e. domestic political considerations. I get the impression that during his stint as Defense Minister he grew a bit disenchanted with the neocon line. He's since been purging the Foreign Ministry of some of the radical right wingers and PiS hacks that the twins installed after pushing out Stefan Meller, their first FM who was a longtime senior diplomat and part of the left-liberal camp which has dominated the ministry since 1989. Sikorski's appointments have tended to be a return to the status-quo ante.
by MarekNYC on Wed Aug 13th, 2008 at 12:31:18 PM EST
[ Parent ]
my ex always called the Poles the "Prostitutes of Europe".  Of course that is coming from a half Russian-half Bashkir/Tartar Muscovite and usually came up when I proudly heralded my lineage from the now extinct village of Chudznik.

So, grain of salt time.

"Schiller sprach zu Goethe, Steck in dem Arsch die Flöte! Goethe sagte zu Schiller, Mein Arsch ist kein Triller!"

by Jeffersonian Democrat (rzg6f@virginia.edu) on Wed Aug 13th, 2008 at 01:25:52 PM EST
and i think it is correct

Listening to the declarations of Russian politicians concerning the attack on Georgia, I realized that Russia had never attacked anybody in the service of its own interests. No, Russia only takes up arms to serve others.

Most point to Afghanistan as Soviet aggression but I remember studying this and the situation was the the Afghan Socialist PM screwed up internal politics, by having his equivalent of the KGB harass and arrest local Imams.

I also seem to remember, in the SSR stans, the Soviets let Islam be, as long as it was not official and much like Orthodoxy, almost a lesson learned from the rulers of the 240 years of Mongol rule.

Then the PM messed up and begged the Politburo for intervention, which took three months to decide.

If that is actually the case and has merit, then I cannot think of an act of aggression since Peter the Great.  Although, I am very hazy on my mid-18th century Caucaus history at the moment, that may prove me wrong.

"Schiller sprach zu Goethe, Steck in dem Arsch die Flöte! Goethe sagte zu Schiller, Mein Arsch ist kein Triller!"

by Jeffersonian Democrat (rzg6f@virginia.edu) on Wed Aug 13th, 2008 at 02:15:04 PM EST
Then the PM messed up and begged the Politburo for intervention, which took three months to decide.

While I think this is technically speaking correct, I would point out the long-standing Russian ambition to obtain reliable access to blue-water ports. In this case in the Indian Ocean. India was neutral-in-Soviet-favour during much of the Cold War, while revolutionary Iran was anti-US (or the US was anti-revolutionary Iran, take your pick) and therefore by the binary logic of the Cold War more or less pro-Soviet

If that is actually the case and has merit, then I cannot think of an act of aggression since Peter the Great.

Finland 1940/41. Baltics 1940. Arguably Hungary 1956. I don't remember off the top of my head who started the Crimean War, but IIRC Russia didn't come out of that looking particularly saintly.

- Jake

Friends come and go. Enemies accumulate.

by JakeS (JangoSierra 'at' gmail 'dot' com) on Wed Aug 13th, 2008 at 02:38:29 PM EST
[ Parent ]
Oops, forgot the actual point in the geostrategic analysis in the first paragraph: With Iran and India neutral-in-Soviet-favour and Afghanistan in their possession or at least firmly in their sphere of influence, the USSR would have effectively boxed in Pakistan, which has a blue-water port in the Indian Ocean.

The overall picture would not be dissimilar to the encirclement of China by US client states (Japan, South Korea, Taiwan) during the Cold War, except that Pakistan would be in a much less favourable position than China on account of not being a great power in their own right.

- Jake

Friends come and go. Enemies accumulate.

by JakeS (JangoSierra 'at' gmail 'dot' com) on Wed Aug 13th, 2008 at 02:42:06 PM EST
[ Parent ]
Double oops. Forgot Poland 1939 on my list of Soviet aggressions.

- Jake

Friends come and go. Enemies accumulate.

by JakeS (JangoSierra 'at' gmail 'dot' com) on Wed Aug 13th, 2008 at 02:43:06 PM EST
[ Parent ]
Poland 1939, various Caucasus and Central Asian takeovers in the wake of the Revolution and Civil War, take over of Poland in the eighteenth century, various wars against the Turks, suppression of various uprisings by colonial peoples...
by MarekNYC on Wed Aug 13th, 2008 at 02:45:07 PM EST
[ Parent ]
And their role in the first world war wasn't exactly something to look up to either, was it?

- Jake

Friends come and go. Enemies accumulate.

by JakeS (JangoSierra 'at' gmail 'dot' com) on Wed Aug 13th, 2008 at 02:50:29 PM EST
[ Parent ]
I turned my attentions to literature in grad school.

Russian and Eastern European Studies was my undergrad degree but that was a looong time ago (although exciting in the mid-90s).  So I am racking my brian for facts and beating my forehead with the palm of my hand knowing that I remember something but that it is on the tip of my tongue.

goes for your posts below, too

"Schiller sprach zu Goethe, Steck in dem Arsch die Flöte! Goethe sagte zu Schiller, Mein Arsch ist kein Triller!"

by Jeffersonian Democrat (rzg6f@virginia.edu) on Wed Aug 13th, 2008 at 02:50:10 PM EST
[ Parent ]
the Winter war?  Of course!  The Finns here have every right to berate me for that one.

Sorry guys, brain fart

"Schiller sprach zu Goethe, Steck in dem Arsch die Flöte! Goethe sagte zu Schiller, Mein Arsch ist kein Triller!"

by Jeffersonian Democrat (rzg6f@virginia.edu) on Wed Aug 13th, 2008 at 03:11:44 PM EST
[ Parent ]
The entire Caucasus history is one of aggression. Technically, there was the brief attack on Japan at the end of WWII, too. A hundred years ago, there was also the failed naval invasion of Japan.

But you missed that the article refers to a speciality of Soviet invasions: they always used the invitation of some local communists as excuse for moves with wider motivations. (Well, all Western imperiums since Rome needed excuses: there was bringing civilisation to the barbarians, then bringing Christianity to the pagans, then civilisation again, then Enlightement, then liberty and democracy.) In 1956, it was Kádár's 'invitation', in 1968, it was an anonymous reference to a confidential letter sent by some (in truth lower-ranked) Czechoslovak party members.

*Lunatic*, n.
One whose delusions are out of fashion.

by DoDo on Wed Aug 13th, 2008 at 03:18:44 PM EST
[ Parent ]
The difference today is that I don't see any convincing motivation for Russian expansion. Black Sea ports would be useful strategically, but after that - what? What would the point of annexing the Ukraine and threatening Poland?

Imperial cultures are inherently aggressive because territorial gains are needed to prop up the self image of the emperor. (Unless that emperor is George Bush, in which case nothing at all can prop up his self image.)

The Soviets were aggressive because Stalin was a paranoid drunken psychopath and there was always shreds of a nominal ideology explicitly interested in bringing the workers' paradise to the rest of the world.

Maybe I'm being staggeringly naive, but I can't see Putin in the same mould. He looks to me more like a spook-trained CEO and mafioso and a wannabe Tsar. Georgia is about making the point that Russia is back in the game again - but it's a single sentence statement, not a threat to invade Europe.

Threatening Russia with exclusion from the G8 is - of course - the worst possible course of action, because it undermines that sense of Russian participation, and will only increase Russian paranoia.

by ThatBritGuy (thatbritguy (at) googlemail.com) on Wed Aug 13th, 2008 at 08:50:24 PM EST
[ Parent ]


Display:
Go to: [ European Tribune Homepage : Top of page : Top of comments ]